Rozmowa z Katarzyną Formelą z Dziergane by Kat Arina

Dziergane to marka, wrażliwość na piękno i niezwykłe projekty szydełkowe, które tworzy Kat Arina. W jej pracowni powstają unikatowe projekty, przenika się rękodzieło i alchemia ludzkiej psychiki, tworzą się nowe sieci neuronów. Tutaj stawia się czoła wyzwaniom, większość projektów wykonuje się według indywidualnych preferencji, łączą się style, kolory i wzory tak, by kobiety mogły otulić się przyjemnością i wyjątkowością.

Katarzyno, kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda z dzierganiem i projektowaniem?

Trudno jest mi odnaleźć początek, mam wrażenie że dziergam od zawsze, ale nauczyła mnie babcia, chyba miałam 10 lat. Robiłam wtedy ubranka dla lalek. Dziergałam i szyłam, babcia też dziergała i szyła. Była naszym głównym zaopatrzeniem odzieżowym, dzięki niej mogłyśmy mieć z siostrą inne ciuchy niż wszyscy (chociaż niektóre).

I tak mi ta inność została, pierwszą moją kreacją zaprojektowaną i uszytą przeze mnie była spódnica na bal ósmoklasisty. Nie chciałabym jej teraz pewnie oglądać, ale wtedy byłam strasznie z niej dumna. Tak małymi krokami próbowałam sobie tworzyć. Pamiętam jak w szkole średniej uszyłam sobie spodnie, z trzech różnych par spodni –każde w innym kolorze i z innego materiału, a powstały jedne - kolorowe, o różnych fakturach. Takim byłam dziwakiem. Naprawdę i tak się czułam, trochę nierozumiana.

W `92 roku zaprojektowałam i zrobiłam sobie ażurowy sweterek na szydełku i wtedy usłyszałam: ja też taki chcę, i ja, i ja. I jeszcze głos babci: gdzie ty dziecko taka goła idziesz? Ale mnie nic nie zatrzymało, no i robiłam po kolei koleżankom sweterki. Później wydziergałam sobie spodnie, ażurowe. Mam je do dzisiaj i do dziś pamiętam mój spacer po wsi i kobiety, które stawały jak wryte. Był nowy temat na plotki. Miłość do wzorów ażurowych zagościła u mnie na zawsze.

Tak się zaczęło, w czasach i miejscu, gdzie próbowano zabijać kreatywność i indywidualność, gdzie wytyczone były sztywne wzorce i kazano się tego trzymać, a ludzie się bali. Nie do końca miałam jako jednostka siłę przebicia i nie raz uległam schematom, choć byłam buntownikiem.  Długo poszukiwałam siebie, choć życie też na tym polega, jestem mamą trójki dzieci, skończyłam trzy szkoły o trzech różnych zawodach, 21 lat pracowałam w rachunkowości, ciągle doświadczam. Dziewiarstwem zajmowałam się dodatkowo, w międzyczasie jako relaks, tylko po prostu za bardzo to kocham, także wracam do siebie, do moich marzeń, wynurzam się ze schematu bycia, wracam do  życia. Jest marka Dziergany by Kat Arina.

 Do kogo kierujesz swoją markę?

Generalnie do kobiet, które lubią otulić się przyjemnością. Znają swoją wartość. Cenią sobie niepowtarzalne i unikatowe ręcznie robione rzeczy. Do kobiet, które lubią wyróżniać się wśród tłumu, iść własną ścieżką, podkreślać swoją niezależność, otwartość. Są odważne.

W moich projektach tradycja łączy się z nowoczesnością, awangardą, poczuciem wolności i indywidualnością. Wszystkie projekty są autorskimi pomysłami wykonanymi ręcznie.

Jaki masz plan na jej dalszy rozwój?

Na pewno budować świadomość odnośnie projektów dziewiarskich poprzez swój fanpage i grupę na Facebooku, czy warsztaty i oczywiście tworzyć dalej.

Warto tu podkreślić, że nie każda włóczka to wełna. Zazwyczaj przeciętny obywatel nie widzi różnicy, a tymczasem włóczka to materiał i może on być naturalny bądź sztuczny, do naturalnych zaliczymy bawełnę, wełnę, bambus, sztuczne to np. akryl, poliester. Jak widać wełna jest tylko jednym z rodzajów włóczek, jest naturalnym włóknem z sierści zwierząt.

W mojej letniej kolekcji używałam włóczek bawełnianych, bambusowych, z trzciny cukrowej, moheru –w różnych kombinacjach. To moje ulubione.

Co do planów – nowa kolekcja, niekoniecznie zimowa. Nie lubię zimy, za to uwielbiam lato, które królować będzie u mnie cały rok. Powstaną też niebanalne kreacje z połączenia różnych faktur. I już nie mogę doczekać się kiedy do tego usiądę.

 Gdzie można znaleźć Twoje kolekcje?

Kolekcje to dużo powiedziane. Dopiero powstała pierwsza Dziergane Lato. Długo szukałam kierunku, nadal go szukam, choć preferencje są sprecyzowane. Moje prace to głównie strona www.dziergane.com  Tam znajdują się gotowe produkty, w tym kolekcja wiosenno-letnia.

Można też wysłać do mnie zapytanie przez formularz kontaktowy czy e-mail o spersonalizowane zamówienie, zapytać się o realizację indywidualnej potrzeby.  Do tego zachęcam.

Na stronie bardzo wyraźnie widać akcent mojej wcześniejszej drogi, można tam znaleźć między innymi przeróżne akcesoria, sprawdźcie J

Mam też stronę na Facebooku Dziergane by Kat Arina i na Instagramie dziergane.katarina. https://www.facebook.com/dzierganebykatarina

https://www.instagram.com/dziergane.katarina/

 Skąd czerpiesz inspiracje?

Odpowiem banalnie – z życia. Wszystko mnie w pewien sposób inspiruje. Jestem typem obserwatora.

Ważna jest też potrzeba klienta, to dla mnie zawsze stanowi wyzwanie i  inspirację, aby tę potrzebę zamienić w radość, ogromny entuzjazm. Czasami to po prostu impuls.

Kiedyś jedna pani ogłaszała się w intrenecie, że szuka osoby, która zrobi jej kolorową szaloną firankę. Podjęłam się bo lubię wyzwania, a przede wszystkim była to potrzeba inna niż wszystkie. Później inna pani zaprosiła mnie do domu i poprosiła abym wydziergała również jej kolorową firankę do kuchni, wystarczyła jedna wizyta, a kiedy oddawałam jej gotową -najpiękniejszy był jej uśmiech i słowa: nawet mój Bolesławiec tu jest. Dla nie to motor do działania. Widzę sens i cel tego co robię. Ta firanka była moim flagowym produktem, jednocześnie pokazała mi przez swoje oczka siedzących w kafejce przy jednym stoliku Van Gogha z Fridą, gdy obok Coco się śmieje.  Takie są moje inspiracje. Ludzie są moją inspiracją.

Łączę style, kolory i wzory, przez co staram się afirmować  i celebrować radość życia.

 Czy wiesz co w segmencie modowym jest teraz "modne", dostosowujesz się do ciągle zmieniających się trendów?

Nie dostosowuję się. Oczywiście nie neguję trendów, ale mam własne wizje, kreacje, które być może okażą się godne do naśladowania. Zresztą indywidualne projekty to bezdyskusyjnie unikaty, są jedyne w swoim rodzaju. Dla mnie to przestrzeń do eksperymentowania.

To co jest modne podziwiam, bądź nie. Są kreacje, w których widzę siebie, wtedy korzystam. I chyba na tym to polega. Mamy wybór.

Na pewno nie podążam za czymś, bo jest modne i koniec. Nie idę za tłumem. Mam swoją drogę i będzie mi ogromnie miło, jeżeli ktoś odnajdzie w moim przekazie siebie  i swoją wyjątkowość, lub będzie chciał podjąć ze mną współpracę.

 Jaką widzisz różnicę pomiędzy branżą modową w Polsce a za granicą?

Może wypowiem się w kwestii dziewiarstwa. Za granicą dziergane rzeczy mają popyt, są doceniane.  U nas w Polsce ludzie jeszcze sceptycznie patrzą choćby na dziergane stroje kąpielowe – jak to, na szydełku? Z wełny? A to tak można? –taką mają świadomość, nadal patrzą schematami, ciężko jest się przebić, choć stroje robię z naturalnych materiałów, takich jak bawełna czy bawełna z bambusem, które są higieniczne i antybakteryjne.

Pytam jednej z moich zagranicznych klientek – kąpiesz się w tym stroju? Tak - A nie przeszkadza ci to, że strój dłużej schnie? Na co ona zdziwiona - Przecież jest gorąco.

Polska to trudny kraj, w naszym społeczeństwie, choć licznie wykształconym długo buduje się świadomość czegokolwiek, dlatego cieszę się , że tu jestem. Myślę, że to odpowiednie miejsce.

 Czym jest dla Ciebie udział w targach takich jak WOW Fashion?

Udział w targach jest możliwością dotarcia do konkretnej grupy odbiorców oraz nawiązanie nowych kontaktów. Możliwość pokazania siebie i pracy nad sobą.

Przede wszystkim to jedna z możliwości sprzedaży bezpośredniej i bezpośredniego kontaktu z klientem, a to bezcenne.  Choć bezpośredni kontakt dla mnie to ogromne emocje i stres, jeszcze nie przywykłam. Zawsze mam niepewność, tym bardziej jak nowe miejsce. Budzi się chyba instynkt zwierzęcy bycia na obcym terenie.

Udział w targach jest też mobilizujący pod względem samoorganizacji, a to bardzo ważne doświadczenie i umiejętność.

Nad czym obecnie pracuje Kat Arina?

Od tego roku wszystko stanęło na głowie i zaczęłam pracować nad letnimi projektami i przy nich na pewno zostanę. Najpierw był ażurowy szal kwiatowy, który chciałabym jeszcze zmodyfikować, ale wrócę do niego jesienią; potem ruszyła praca nad bikini, topy, sukienki plażowe. W sumie miałam mało czasu, jednak parę rzeczy powstało.

Obecnie prym wiodła sukienka plażowa, na którą niejedna pani chciała się skusić. Kiedy już nie opalamy się, nie kąpiemy, a np. chcemy iść na spacer po plaży, posiedzieć i poczytać w półcieniu, przejść się do baru przy plaży, na lody czy na kolację, to jest idealne rozwiązanie. Zresztą niejedna z nas, nawet ta o idealnych kształtach ma inne wyobrażenie siebie i co nieco chciałaby delikatnie ukryć, bądź podkreślić.

Zgłosiło też do mnie pewne grono pań dziergających, gdyż same chciały sobie takie sukienki zrobić. Zmobilizowało mnie to na tyle, że w końcu moje projektowe bazgroły z kartki doczekały się opracowań graficznych wzorów i niezbędnych opisów. Założyłam grupę na FB Dziergane Lato i ruszył projekt, gdzie wspólnie krok po kroku zaczęło się dzierganie sukienki. Ponad 200 kobiet robi sobie lub już zrobiło sukienkę, w przeważającej większości w rozmiarze do 110cm w biodrach, co mnie bardzo cieszy. Także teraz pracuję nad tą grupą i nowym schematem do dziergania.

 Co poradziłaby marka Dziergane by Katarina osobom, które marzą o projektowaniu?

Ciężko jest udzielać rad, w pewnym sensie to odpowiedzialność. Właściwie też cały czas się uczę.

Z autopsji mogę jedynie powiedzieć, że warto spełniać marzenia, w których odnajdujemy siebie.  Niezrealizowane marzenia potrafią zjadać od środka, a realizowane rozwijają skrzyła, dają radość i pozwalają dzielić się tą radością.

Moje dziecięce marzenia powróciły z niezwykle dużą siłą po latach, ale nie żałuję tego co było wcześniej, przeciwnie cieszę się tym. Doświadczenia kształtują nas pod każdym względem.

Co jeszcze jest ważne? Nauka. Matematyka, plastyka, rysunek techniczny, informatyka – wykorzystuję to w swojej pracy. Ciągle liczę, rysuję, kreślę.

Być może ktoś uważać to za banał, ale według mnie aby osiągnąć cel trzeba mieć szerszą świadomość i wiedzę, a nie tylko umiejętność szycia czy dziergania.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy wielu sukcesów w branży modowej.

......
Targi WOW Fashion
1 września 2o19r.
PGE Narodowy

Newsletter
Powiadomimy Cię o wszelkich nowościach związanych z WOW Fashion