Nowa data targów WOW Fashion Select - Czytaj więcej
John Galliano – enfant terrible mody, który dostał drugą szansę

Kiedy tworzył kolekcje dla Diora, uznawany był za największy talent swojego pokolenia. Skandaliczne wypowiedzi zrzuciły go z piedestału i wepchnęły na obrzeża mody. John Galliano wrócił jednak silniejszy.

Jego historia jest opowieścią o tym, jak ciężką pracą dojść do wszystkiego i jednocześnie wszystko stracić. John Galliano urodził się na Gibraltarze. Choć wychowywał się w wierze katolickiej, miał żydowskie korzenie, co jest istotne dla dalszej części jego biografii. Jego dom pełen był koloru, co zawdzięczał matce, która byłą tancerką flamenco.

Do Anglii przeniósł się w wieku 6 lat. Studiował modę na Wilson’s School w Londynie i już w swoich wczesnych zawodowych latach dostawał zlecenia od Teatru Narodowego na projekty kostiumów. Jego teatralne fascynacje były widoczne również w jego prywatnych kolekcjach. Inspirowała go rewolucja francuska, motywy barokowe, przepych i luksus. Pierwsza kolekcja została w całości wykupiona przez jeden z butików. Zachęcony tym sukcesem Galliano uznał, że to najwyższy czas, by założyć swoją markę. Niestety, projekty dedykowane bogatym biznesmenom nie przypadły do gustów szerokiemu gronu odbiorców i tak szybko, jak założył swój biznes, musiał go zamknąć.

Z bankructwa wyciągnęła go między innymi Anna Wintour, szefowa amerykańskiego „Vogue”. Jego kolekcja uszyta z jednej belki materiału zrobiła furorę. Zachwyt Diane von Frustenberg przyciągnął uwagę mediów. Nie minęło wiele czasu jak Galliano został naczelnym projektantem Givenchy. Stamtąd droga wiodła na sam szczyt – do domu mody Christiana Diora. Związany był z nim latach 1997-2011.

John Galliano. Złoty okres

To właśnie Dior zagwarantował mu międzynarodową sławę i podziw, który towarzyszył niemalże bez przerwy. Jego projekty określane były mianem rewolucyjnego spojrzenia na klasyczną modę. Nie bał się sięgać głęboko do historii fashion, by pokazać, że współczesny styl może czerpać z każdej epoki. Tworzył nie tylko haute couture, ale również modę off the runway, która miała wyznawać zasadę ready to wear.

Nie bał się sięgać nawet po tematy sacrum. W jednej z wczesnych kolekcji dla Diora głównego modela przebrał za księdza. Rozpoczął on pokaz chodząc po wybiegu z… kadzielnicą. Haute couture wplótł również w modę ślubną. Innowacyjność jego projektów była podziwiana na całym świecie, a bardziej casualowe elementy kolekcji wyprzedawały się na pniu.

W jego ostatnim pokazie dla Diora wystąpiła polska modelka – Magdalena Frąckowiak.

Magdalena frąckowiak

Upadek ikony

W 2011 roku tuż przed rozpoczęciem Paris Fashion Week cały świat usłyszał o skandalicznym zachowaniu Johna Galliano w paryskiej restauracji La Perle. Według doniesień świadków projektant obraził kobietę żydowskiego pochodzenia, mówiąc do niej, że jest „brudną żydowską mordą, która powinna być trupem”. Podobne określenia padły w stronę mężczyzny pochodzenia azjatyckiego.

Jakby tego było mało, sieć obiegło nagranie, w którym Galliano wyznawał miłość do Hitlera i podziwiał go za holocaust. Tym bardziej było to znaczące w kontekście pochodzenia twórcy największych projektów modowych XXI wieku, a także tego, że w latach studenckich jego partnerem był Żyd, John Flett.

Wydawało się, że po tym Galliano już się nie podniesie. Błyskawicznie stracił posadę do Diora i odsunął się w cień, projektując pojedyncze suknie dla gwiazd. Trafił na odwyk, by dwa lata później przeprosić za swoje zachowanie.

Pierwszą szansę w świecie mody dał mu Oscar de la Renta, dla którego stworzył kolekcję na sezon jesień/zima 2013. Później zatrudnił go dom mody Maison Martin Margiela. Jego kolekcje do dziś są przyjmowane z zachwytem.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Mademoiselle Coco

Moda w kratę. Burberry

Sprawdź nas także na Facebooku!

WOW Fashion

WOW Fashion Team

Newsletter
Powiadomimy Cię o wszelkich nowościach związanych z WOW Fashion