Nowa data targów WOW Fashion Select - Czytaj więcej
Emilia Arendt wystawcą na targach WOW Fashion

Torebki Emilia Arendt powstają wyłącznie na zamówienia w malutkim warsztacie kaletniczym położonym wśród zieleni. Każdy błam skóry, jakość każdego ściegu, osadzenia każdego knopika i działanie każdego zamka są wybierane i sprawdzane osobiście przez projektantkę i twórczynię marki. Emilia Arendt to butikowa marka tradycją sięgająca początku XX wieku i berlińskiej kamienicy przy Lützowstraße 66, skąd do Poznania przyjechała – i została już na zawsze – prababcia twórczyni marki, malarka Emilia Arendt. W rozmowie z WOW Fashion zdradziła sekrety swojego sukcesu.

Kiedy rozpoczęła się Twoja przygoda z projektowaniem?

Projektuję od zawsze, ale dopiero od półtora roku moje projekty nabrały materialnej formy
i można je kupić w butiku, na mojej stronie i na targach mody, takich jak Wow Fashion. Było to możliwe, ponieważ spotkałam na swojej drodze kaletniczkę, której umiejętności, doświadczenie i przywiązanie do detali sprawiły, że powierzyłam jej swoje projekty.

 Do kogo kierujesz swoją markę?

Osoby, które noszą torebki od Emilii Arendt łączy to, że doceniają małe przyjemności tkwiące w niezwykłej fakturze delikatnej skóry, w wysokiej jakości okuciach i niezwykle starannego szycia. Łączy je też to, że nie lubią być jak wszyscy – dlatego nie boją się wyróżniać w tłumie
i kochają rzeczy, które powstają na zamówienie, specjalnie dla ich właścicielek.

 Jaki masz plan na jej dalszy rozwój?

Trzy wartości są dla mnie kluczowe i na nich opieram wszystko, co robię – projekty, które nie podążają za modą, ale są przed nią, bardzo wysoka jakość i dbałość o niezwykłe doświadczenie, consumer experience,  moich klientek. To łatwe, kiedy się lubi swoje klientki. Myśląc o rozwoju myślę o każdym z tych elementów – jak sprawić, żeby były jeszcze lepsze.

 Gdzie można znaleźć Twoje kolekcje?

Uwielbiam spotykać się ze swoimi klientkami – dlatego moje torebki można kupić w butiku przy ul. Zwycięzców na warszawskiej Saskiej Kępie, oraz na targach mody – nie tylko w Polsce, ale często również w Niemczech. Ale ponieważ nie wszyscy są w stanie pojawić się w butiku albo na targach – torebki można zamawiać również przez stronę www.emiliaarendt.com

 Skąd czerpiesz inspiracje?

Kolory i odwaga – tego nauczyło mnie malarstwo mojej urodzonej w Berlinie prababci Emilii Arendt. Emilia w Berlinie poznała swojego męża, dyrektora jednego z berlińskich banków
i za nim przyjechała, tuż przed pierwszą wojną światową, do pruskiego wówczas Poznania.
Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę – została już na zawsze w podpoznańskim dworku pradziadka. A ja wychowałam się wśród jej obrazów.

 Co w segmencie modowym jest teraz "modne", jak dostosowujesz się do ciągle zmieniających się trendów?

Moda jest tym nurtem sztuki, który świetnie oddaje nastroje otaczających nas ludzi. Staram się, żeby moje klientki znajdowały w moich projektach to, co czują w sobie – czasem niepohamowaną radość, czasem lekką nostalgię. Emocje z którymi się stykam rozmawiając
z moimi klientkami i obserwując świat to trend, za którym podążam. To pozwala być kilka długości przed masowymi markami – i za to cenią mnie moje klientki.

 Jaką widzisz różnicę pomiędzy branżą modową w Polsce a za granicą?

Lubię polskie klientki za ich odwagę i zaangażowanie w wybór tego, na czym im zależy. Klientki za granicą natomiast za wagę, którą przykładają do doświadczenia zakupowego. Czasem nawet większą, niż do samej torebki. Uważam, że klientkom w Polsce też należy się takie doświadczenie – i staram się je dostarczać.

 Czym jest dla Ciebie udział w targach?

To sposób, żeby być najbliżej klientek – rozmawiać z nimi, dowiedzieć się co jest dla nich ważne. Z każdych targów wracam naładowana nowymi pomysłami i emocjami – dzięki setkom rozmów z klientkami.

 Nad czym obecnie pracujesz?

Torebki wieczorowe – to nowa linia. Pomysł w zasadzie wyszedł od moich klientek, które mając już po kilka torebek na dzień od Emilii Arendt zapytały – czy nie mogłabyś zaprojektować czegoś na wieczór? Pierwsze takie torebki można już zobaczyć w butiku Basic Station Concept Store przy ul. Francuskiej 21 w Warszawie. Do końca roku pojawi się jeszcze sześć do ośmiu nowych modeli.

 Co poradziłabyś osobom, które marzą o projektowaniu?

Po pierwsze – niech się nie obawiają swoich pomysłów, tylko je realizują. Po drugie – niech pytają tych projektantów, którzy już są na rynku jak sobie na nim radzić. Sama dostałam mnóstwo wsparcia od bardziej doświadczonych koleżanek i kolegów i bardzo je doceniam. A po trzecie – niech realizują swoją wizję, a nie podążają za masową modą. Tylko wtedy znajdą klientów, którzy ich docenią.

Za piękną i szczerą rozmowę dziękujemy projektantce Emilii Arendt. Zapraszamy na stoisko marki po piękno i wyjątkowość.

...........................
Targi WOW Fashion
1 września 2019 r.
PGE Narodowy

Newsletter
Powiadomimy Cię o wszelkich nowościach związanych z WOW Fashion