Projektantka o ścisłym umyśle. Bianca Horne wywoła efekt WOW

Idąc do pracy, zawsze pamiętałam o odpowiednim outficie. Nauczyłam się tego od mojej mamy, która bardzo dbała o modowe detale. Pamiętam, że kiedy schodziła na śniadanie, zawsze była perfekcyjnie ubrana i wystylizowana – mówi Bianca Horne, irlandzka projektantka kapeluszy, której projekty można będzie zobaczyć na WOW Fashion Select.

Jaka jest marka Bianca Horne?
Bianca Horne: - Mój biznes dopiero się rozkręca. Kiedy wszystko się zaczęło? Kilka lat temu na ślubie mojej siostry. Przygotowałam wtedy dla niej dość ekstrawagancki kapelusz.

bianca horne

Zawsze byłam kreatywna. Myśl o tworzeniu rosła we mnie aż w końcu poczułam, że muszę zacząć projektować. Byłam wtedy w ciąży – możliwe, że zadecydowały o tym hormony. (śmiech) Około sześciu lat temu zrobiłam moją pierwszą kolekcję. To było coś ekscytującego i nowego. Dużo pracy wykonałam też we Wrocławiu, w Partynicach. Odbywają się tam wyścigi konne. Wyróżnia się tam najlepiej ubranych panów i panie. Moje projekty zostały zauważone.

Co było dalej?
- Przystopowałam nieco z projektowaniem ze względów zdrowotnych. Wróciłam do niego w czasie kwarantanny i jestem tym dość zajęta. Wcześniej sprzedawałam wiele rzeczy w mojej rodzinnej Irlandii. Teraz pracuję nad rozwijaniem nowych technik.

Zawsze byłam zainteresowana branżą fashion. Może nie byłam artystką, ale na pewno byłam kreatywna. Objawiało się to nie tylko w moim ubiorze, ale również lifestyle’u -zdradza Bianca Horne.

- Czy był jeden moment, w którym uznała pani, że będzie inwestować w swoją przyszłość w modzie?
- Zawsze byłam zainteresowana branżą fashion. Może nie byłam artystką, ale na pewno byłam kreatywna. Objawiało się to nie tylko w moim ubiorze, ale również lifestyle’u. Z zawodu jednak daleko mi do sztuki, ponieważ mam ścisły umysł. Studiowałam geologię i geografię. Miałam jednak to szczęście, że wychowałam się w otwartej na aspekty artystyczne rodzinie. Możliwe więc, że skłonności do tworzenia odziedziczyłam w genach. (śmiech)

bianca horne

- Co oznacza „kreatywny lifestyle”?
- Miałam na myśli tworzenie ubrań, projektowanie wnętrz. Nie podążam za trendami i ich nie śledzę. Jestem mamą dwóch maluchów, więc większość czasu spędzam w piżamie na zabawie z dziećmi. Wiele lat temu pracowałam jednak jako modelka i reprezentowałam Cork w wyborach miss. Teraz trochę się tego wstydzę, ale to pokazywało moją miłość do mody przez lata.

To, co lubię, to kapelusze, bardzo ciężka biżuteria. Idąc do pracy, zawsze pamiętałam o odpowiednim outficie. Nauczyłam się tego od mojej mamy, która bardzo dbała o modowe detale. Pamiętam, że kiedy schodziła na śniadanie, zawsze była perfekcyjnie ubrana i wystylizowana. Mówiła, że odpowiednie perfumy i szminka to podstawy wyglądu każdej kobiety. Jestem zapewne zdecydowanie bardziej leniwa niż ona i nie dochodzę do takiego modowego ekstremum, ale kocham fashion.

Kapelusze? W Irlandii to podstawa na każdą formalną okazję – na przykład śluby - mówi Bianca Horne.

- To takie brytyjskie – uwielbiać kapelusze!
- Tak, choć są one również bardzo popularne w Irlandii. U nas to podstawa na każdą formalną okazję – na przykład śluby. Podobnie jest w przypadku publicznych wystąpień podczas takich imprez, jak wyścigi konne. Zawsze wybierane są na nich najlepiej ubrani.

- Polski rynek jest gotowy na kapelusze?
- Wydaje mi się, że tak. Nawet jeśli Polki wydają się dość ciche, to tak naprawdę w kwestii mody i nie tylko są odważne. Widać między nimi rywalizację. Nadeszły czasy, kiedy ludzie chcą być zauważeni i wyróżniać się z tłumu. Dlatego właśnie będzie to czas kapeluszy. Są one jedną z najskuteczniejszych metod, by to osiągnąć.

kapelusz

- Ma pani swojego „fashion guru”?
- Tak, jak powiedziałam, nie podążam za trendami. Mam jednak swoich ponadczasowych faworytów. Jednym z nich jest Anna Wintour, ale cenię ją chyba najbardziej za zachowanie niż wszystko inne. Często zachwycają mnie projekty mniejszych twórców i to, jak daleko sięga ich kreatywność. Nie mam inspiracji, tworzę prosto z serca. Czasami wyobrażam sobie coś, co chcę stworzyć, a następnie wychodzi z tego zupełnie inna rzecz. Podążam za głosem intuicji. Wydaje mi się też, że bardziej niż się inspiruję, podziwiam innych.

- Zamierza pani postawić na sprzedaż stacjonarną?
- W tym momencie mam mały warsztat. Zastanawiam się nad sprzedażą stacjonarną. Nie mogę się doczekać, kiedy sytuacja epidemiologiczna pozwoli mi pokazać swoją najnowszą kolekcję podczas WOW Fashion. Teraz skupię się też na rozkręcaniu biznesu w mediach społecznościowych. Nie jest to jednak łatwe, kiedy ma się na głowie dwie kochane, małe dziewczynki. Czas jest luksusem, którego nie mam.

eclipse

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Mademoiselle Coco

Moda w kratę. Burberry

Vera Wang. Każda kobieta chce się u niej ubierać

Sprawdź nas także na Facebooku!

WOW Fashion

Złotym Partnerem Targów jest Dorota Kuźnicka.

WOW Fashion Team

Newsletter
Powiadomimy Cię o wszelkich nowościach związanych z WOW Fashion